| Idą zmiany | |||
|
|
- Cieszymy się, że taki trener związał się z naszym klubem. Umowa będzie obowiązywała przez rok, ale zapisaliśmy w niej możliwość przedłużenia na trzy kolejne lata - mówi Przemysław Lasik, prezes Kotwicy. Jednym z głównych argumentów, które przesądziły o zaangażowaniu Szczubiała była jego dobra ręka w doborze obcokrajowców. Wybrać za oceanem dobrych, ale tanich to główne zadanie większości polskich klubów. - Ma spore znajomości, potrafi rozmawiać z zawodnikami i dobrze "przeczytać" jego możliwości - zachwala Lasik. - Dotychczas pracował - poza nielicznymi wyjątkami - w biedniejszych klubach, więc wybór liderów był bardzo ważny. Co ważne - wprowadzał dobrą atmosferę w relacjach między drużyną a zarządem. Na to liczymy w Kotwicy w nowym sezonie. Szczubiał zastąpi Pawła Blechacza, który utrzymał "Czarodziejów z wydm" w ekstraklasie mimo skromnej kadry i budżetu. Lasik przyznaje, że zmiana trenera jest "pod publikę". Z częścią fanów stary trener był skonfliktowany. - Jak część kibiców bojkotuje trenera, a ten nie potrafi zjednoczyć środowiska wokół siebie, to trudno liczyć na widowiska. A na tych nam zależy - wyjaśnia szef klubu. Prawdopodobnie asystentem Szczubiała zostanie były kapitan Kotwicy - Tomasz Mrożek, który w ostatnich dwóch sezonach grał w drugoligowym AZS Radex Szczecin. Mrożek na parkiet raczej już nie wróci, ale zadatki na trenera pokazywał już w Szczecinie.
Szczubiał już rozgląda się za nowymi zawodnikami. Jest to konieczne, bo z zespołu odeszli dwaj polscy liderzy - Piotr Stelmach i Bartosz Diduszko przenieśli się do Basketu Poznań. Jest spora szansa, że w Kołobrzegu pozostanie Łukasz Wichniarz oraz grupa młodych wychowanków, która w ostatnim sezonie sporo ogrywała się na parkietach elity. Kto jeszcze? - Rozmawiamy. Propozycję złożyliśmy m.in. Tomaszowi Cielebąkowi. Odpowiedź ma dać do końca miesiąca. Jeśli Niemcy [tam ostatnio grał] będą chcieli go zatrzymać - to nie będzie chciał wrócić. Rozmawiamy też z Pawłem Kikowskim. U nas ma gwarantowane minuty. Jeśli nas wybierze - może wystrzelić jak Stelmach w ostatnim sezonie - uważa Lasik. Kikowski to wychowanek Kotwicy. Przed rokiem podpisał kontrakt z Olimpią Lubljana, ale w tym słoweńskim klubie nie przebił się do pierwszego składu. Aby się rozwijać - musi grać. Kotwica nie jest jedynym zespołem, który złożył mu ofertę.
- Kilku klubów na pewno nie będziemy w stanie przebić. Sytuacja finansowa nadal jest trudna, ale jakoś to spinamy. Musimy wiedzieć - na kogo będzie nas stać - podkreśla prezes kołobrzeskiego zespołu. Lasik ze Szczubiałem ustalił, że w drużynie będzie maksymalnie czterech obcokrajowców. Są spore szanse, że pozostanie w ekipie środkowy Darrell Harris (świetny poprzedni sezon). Następnych wskaże nowy trener. Klub zdecydował się również zgłosić drugi zespół do rozgrywek III ligi, by ogrywać juniorów. Źródło: Gazeta Wyborcza Szczecin
|


Dariusz Szczubiał podpisał roczny kontrakt z Kotwicą Kołobrzeg. Klub dopina teraz sprawy budżetowe oraz kompletuje kadrę. W grę wchodzi jeden transferowy hit.



